Co roku przez trzy dni można podglądać, jakie ogrody mają
mieszkańcy starego Amsterdamu. Już od 30 lat w jeden z czerwcowych weekendów
organizowany jest w tym mieście swojego rodzaju festiwal ogrodowy, podczas
którego właściciele 30 posesji wzdłuż najstarszych amsterdamskich kanałów
otwierają furtki swoich ogródków dla zwiedzających. Wystarczy kupić bilet,
który jest jednocześnie mapką z oznaczonymi miejscami do zwiedzania, i wyruszyć
na pasjonującą wycieczkę po starym Amsterdamie, ale trochę inaczej niż zwykle…
No, bo zwykle chodzi się urokliwymi uliczkami i wzdłuż malowniczych – co prawda
– kanałów, ale widzi się jedynie fasady amsterdamskich kamieniczek, ściśle do
siebie przylegających. Nawet trudno sobie wyobrazić, co kryje się z drugiej
strony za kamienicami. Podczas Dni Otwartych Ogrodów można tam zajrzeć…
 |
Za fasadami amsterdamskich kamienic kryją się urocze ogródki |
Oczywiście, nie wszystkie ogrody są otwarte. Najczęściej wybieranych jest około
30 obiektów. W większości są to ogrody prywatne, i to każdego roku inne. Ale
furtki do swoich ogrodów otwierają również różne instytucje i urzędy, np.
burmistrz Amsterdamu, banki, hotele, muzea i inne.
Co jest charakterystycznego w amsterdamskich ogródkach?
Najczęściej są to maleństwa o powierzchni najwyżej 200 - 400 m kw., ale są i
mniejsze. Wąskie i długie, czyli dość typowe dla zabudowy szeregowej. Bywa, że
na terenie ogródka rosną stare, zabytkowe drzewa (wszak miasto jest stare, to i drzewa też),
więc często ogrody te bywają mocno zacienione. Właściciele ogródków mają różne gusta, więc i
ogrody są bardzo różne – niektóre nawiązują do symetrycznych form barokowych,
inne są zgoła nowoczesne, albo bezpretensjonalnie naturalistyczne. Prawie
wszystkie są niesłychanie ciekawe, pomysłowe, urocze… Mogą być fantastyczną
inspiracją, jak urządzić piękny ogródek na maleńkiej działce.
Elegancki i symetryczny
Zacznę od maleńkiego ogródeczka, który został urządzony na wzór włoski, albo francuski. Strzyżone obwódki i starannie przycięte kulki z bukszpanu oraz dwie szczepione katalpy organizują przestrzeń tego ogrodu. Klasyczne mebelki i kilka ładnych detali dodają mu elegancji.
 |
Śliczny ogródek z katalpami |
 |
Wewnątrz obwódek rosną odporne przywrotniki ostroklapowe |
 |
Widok z ogrodu na kamienicę |
 |
Interesujący detal - domki dla ptaków w formie kamieniczek
|
 |
Przy schodkach ustawiono po obu stronach dwa stylowe amorki
Klasyczny z trawnikiem
To też przykład ogrodu w stylu klasycznym. Motywem przewodnim jest symetria. Nieco swobody wprowadzają bylinowe rabatki po bokach i płaczące drzewka w końcu ogrodu. Zegar słoneczny, umieszczony w okrągłej strzyżonej obwódce jest punktem skupiającym uwagę. Ten ogródek został zaprojektowany i urządzony w 1980 roku.
Zegar słoneczny, częsty detal zdobiący ogrody w Amsterdamie |
 |
Trawnik i kilka strzyżonych form...
Maleństwo
Ten ogródek nie był większy niż średniej wielkości pokój. I do tego ogrodzony ze wszystkich stron ścianami. A jednak udało się tu urządzić maleńki ogródeczek z ziołami i przyprawami, które rosły głównie w donicach. Warto zwrócić uwagę na "sztuczki" powiększające przestrzeń - malunek na ścianie i lustro.
Ziółka w doniczkach
Lustro powiększające przestrzeń
W tym maleńkim ogródeczku znalazło się nawet miejsce na mini-kompostowniczek
Cienisty busz
Ten ogródek przypominał busz. Na maleńkiej powierzchni posadzono mnóstwo krzewów, wzdłuż alejek, prowadzących do małej altanki. Miałam wrażenie, że jest tu duszno jak w dżungli... W pobliżu tarasu było kilka ciekawych detali.
Co za dżungla...
W pobliżu tarasu okaz pięknej hosty w ceramicznej donicy
Urocza altanka na końcu ogrodu
Jeszcze jedna ciekawa aranżacja tarasowa. Z metalowym krzesłem w roli głównej
Z figurką Merkurego
Bardzo mały ogródek, ale bardzo wytworny. Szczególnego uroku nadaje mu przede wszystkim tylna ściana, przypominająca wejście do pałacyku (to była tylko atrapa wejścia). Figurka Merkurego gra główną rolę. Poza tym są symetryczne rabatki, ale jakby trochę zarośnięte. Myślę jednak, że to jest efekt zamierzony... Ładnie wygląda ten ogródek z okien kamienicy.
Figurka Merkurego i trochę zarośnięte rabatki...
Widok z okien kamienicy
Z białą altanką
Bardzo ładny i starannie utrzymany ogródek. Trawniki i strzyżone cisy. Trochę koloru wprowadzają jednoroczne rabatki i klon palmowy pośrodku. Klasyczne detale - altanka, zegar słoneczny i rzeźby - idealnie pasują do całości.
Ogrodowa elegancja
Tak wygląda ten ogródek z drugiej strony
Altanka, chyba takie robiono w XIX wieku...
Tęgi aniołek ozdabia jeden z zakątków
Po prostu trawka
Tu z kolei właściciel ogrodu "poszedł w trawę". Ale nie szkodzi, bo też ładnie to wygląda. I naprawdę trudno się domyślić - stojąc w tym ogrodzie - że jest się w środku miasta. Fajny pomysł!
Idealnie przystrzyżona trawka
Z okrągłym oczkiem wodnym
W amsterdamskich ogródkach często można zauważyć fontanny, oczka wodne i źródełka ścienne. Tu przykład takiego ogrodu w stylu klasycznym (znowu). Ten ogród był trochę większy niż inne (szerszy), ale myślę że jego proporcje poprawiał też bardzo dobry projekt, który go optycznie rozszerzał. Znowu klimaty włosko-francuskie. Śliczna altanka w tle.
W oczku oprócz amorka pyszniły się lilie wodne
Po bokach zaprojektowano zacienione pnączami alejki
Spojrzałam pod stopy i zauważyłam oryginalną nawierzchnię. Z muszelek
Taras ozdobiony był misternym wzorem gwiazdy
O kolejnych ogrodach, które odwiedziłam podczas Dni Otwartych Ogrodów Amsterdamu, opowiem w następnym poście.
|
Fajna sprawa pozaglądać do takich prywatnych ogrodów. Aż trudno uwierzyć, że takie cudeńka znajdują się niejako "w podwórzu".
OdpowiedzUsuńDla mnie był to ciekawy pomysł na zwiedzanie Amsterdamu, jakby "od kuchni"...
UsuńBardzo chciałabym zobaczyć to miasto, słyszałam z wielu opowieści że jest przepiękne :)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, ma swój urok. Szczególnie stary Amsterdam nad kanałami.
UsuńAle fajna wyprawa! Planuję ponownie wyruszyć do Amsterdamu i już wiem, że to będzie w czasie dni otwartych ogrodów. Gdzie znalazłaś o tym informacje? Na co zwrócić uwagę?
OdpowiedzUsuńOgródki urocze, bardzo mi się podobają, prawie wszystkie. Wchodzi się przez dom właścicieli?
Informacje są na stronie http://www.opentuinendagen.nl/ Największą sztuką jest kupić w miarę tani bilet lotniczy do Amsterdamu na ten czas. Ja się do tego przymierzałam od kilku lat. Na tegoroczna imprezę kupiłam bilet lotniczy prawie rok wcześniej. Poza tym wszystko jest bardzo proste. Na miejscu kupujesz bilet za 30 euro. Dostajesz mapko-przewodniko-bilet i wyruszasz na trasę. Na obejrzenie tych 30 ogrodów potrzebowałam 2 dni, ale wszystkie zaliczyłam. Co do jednego! Bardzo polecam taką wyprawę. Mnóstwo wrażeń i przyjemności!
UsuńAha, do ogrodów wchodzi sie oczywiście przez domy właścicieli - czasem przez piwnicę, bibliotekę, albo kuchnię... To jest dodatkowy plus. Można zobaczyć, jak mieszkają właściciele. Można też z niektórymi porozmawiać, jeśli akurat są w ogrodzie.
UsuńDziękuję, Jolu, za te informacje. Mam nadzieję, że uda mi się pojechać, bardzo bym chciała. To coś zupełnie innego niż dotychczas widziałam.
UsuńA czy zwiedzałaś też inne ogrody w Holandii, które chciałabyś polecić?
Podczas tegorocznej wyprawy udało mi się jeszcze zobaczyć Het Loo w Apeldorn (taki holenderski Wersal, pięknie zrekonstruowany), a także Ogród Botaniczny w Amsterdamie, jeden z najstarszych w Europie. Jego historia jest ciekawa, ale do oglądania wiele tam nie ma... Maleństwo! Innych holenderskich ogrodów nie znam.
UsuńPodczas tegorocznej wyprawy udało mi się jeszcze zobaczyć Het Loo w Apeldorn (taki holenderski Wersal, pięknie zrekonstruowany), a także Ogród Botaniczny w Amsterdamie, jeden z najstarszych w Europie. Jego historia jest ciekawa, ale do oglądania wiele tam nie ma... Maleństwo! Innych holenderskich ogrodów nie znam.
UsuńDzięki! Het Loo widziałam, zdecydowanie warto, choć to nie moje klimaty. Marzę o odwiedzinach w nowoczesnych ogrodach holenderskich.
UsuńFajna sprawa takie podróżowanie po cudzych ogrodach. Zawsze można podpatrzeć coś fajnego i zastosować w swoim ogrodzie. A czy w tych budkach naprawdę mieszkały ptaki?
OdpowiedzUsuńJeśli tak, to ja natychmiast stosuję ten patent w swoim ogrodzie:)
Spodobały mi się te budki jako dekoracja ogrodu, ale czy tam mieszkały ptaki...? Właściwie, dlaczego nie. Ale głowy nie dam.
Usuń