Ryga jest doskonałym miejscem na weekendową wycieczkę, tym
bardziej że łatwo się tam dostać z Polski LOT-em (często są promocje na tej linii). Na zwiedzanie
miasta wystarczą dwa dni, ale jeśli ktoś dysponuje jeszcze jednym dniem, to
powinien się koniecznie wybrać na wycieczkę do Rundale koło miasta Bauska.
Wyprawa z Rygi do Rundale zajmuje sporo czasu, ponieważ trzeba tam jechać
autobusem rejsowym z przesiadką w mieście Bauska, co trwa mniej więcej 2
godziny z małym okładem (ok. 80 km), a może nawet więcej, jeśli na drugi
autobus trzeba dłużej poczekać. Można też oczywiście wykupić w Rydze autokarową
wycieczkę, która jest jednak co najmniej 10 razy droższa niż zwykłe bilety na
autobus. Ale po co przepłacać?!
 |
Pałac w Rundale. Najwspanialszy barokowy zabytek na Łotwie |
Rundale jest barokową perełką, którą można nawet porównać do
podparyskiego Wersalu. Założenie pałacowo-ogrodowe po prostu zapiera dech w
piersiach. No, może tylko skala jest trochę mniejsza...
Właścicielem tej wspaniałej posiadłości był książe kurlandzki
Ernst Johann Biron, znany głównie z tego, że był kochankiem carycy Anny
Iwanowny z dynastii Romanowów. Książe piastował wiele zaszczytnych stanowisk na
dworze carycy Anny, a Rundale miało być jego letnią rezydencją, służącą od
czasu do czasu do wypoczynku. Projekt tej siedziby przygotował najznakomitszy
rosyjski architekt tamtych czasów Francesco Bartolomeo Rastrelli. Z pochodzenia
był Włochem, a do Rosji przyjechał z ojcem jako dziecko. Już jako nastolatek
tworzył projekty architektoniczne, które przyniosły mu uznanie i szacunek w
środowisku architektów petersburskich. Dość powiedzieć, że projektował potem
także takie arcydzieła jak Carskie Sioło czy Pałac Zimowy w Petersburgu. Pałac
i park w Rundale powstawały w latach 1736-1740, a więc w czasach największego
rozkwitu i popularności założeń pałacowo-ogrodowych, wzorowanych właśnie na
rezydencji Ludwika XIV w Wersalu. Podobieństwa tych dwóch obiektów są zatem
oczywiste i zrozumiałe.
 |
Ogrody zostały starannie zrekonstruowane według autentycznych barokowych projektów |
 |
Pałac miał szczęście do carskich kochanków |
Po śmierci carycy Anny książe Biron popadł w niełaskę
kolejnych władczyń Rosji, został aresztowany i zesłany na Syberię, a jego
majątek skonfiskowano. Pałac Rundale był tymczasem w trakcie budowy. Dopiero po
ponad 20 latach za carycy Katarzyny II książe kurlandzki został
zrehabilitowany, przywrócono mu dawne tytuły oraz majątek. W 1762 roku powrócił
on do pałacu w Rundale, który przez ten czas zaczął już popadać w ruinę,
ponieważ nik się nim nie zajmował. Na szczęście projektant Rastrelli jeszcze
żył i szybko zaczęto prace naprawczo-wykończeniowe.
 |
Wiosna była piękna w Rundale... |
 |
Widok na główną oś kompozycyjną ogrodu, wysadzaną podwójnym szpalerem z lip |
Rundale miało szczęście do
carskich kochanków. Po aneksji Kurlandii przez carycę Katarzynę Wielką, Rundale
stało się własnością jej faworyta Płatona Zubowa, który był – bagatela! – 40
lat młodszy od swojej protektorki. Musiał mieć wielkie walory, ponieważ
otrzymał on nawet tytuł książęcy od władczyni Rosji. Po śmierci Zubowa Rundale
stało się własnością jego młodej żony, która wkrótce wyszła za mąż za hrabiego
Szuwałowa i w rękach tej rodziny Rundale pozostało aż do 1920 roku, kiedy to
właściciele zostali wywłaszczeni przez Rosję Sowiecką. Potem w pałacu mieściły
się różne szkoły z internatami, a nawet magazyn zboża. Na szczęście, podczas II
wojny światowej zabytek nie ucierpiał. Plany renowacji założenia
pałacowo-ogrodowego zaczęły powstawać już w latach 70-tych XX wieku, z myślą o
zorganizowaniu tu muzeum. W tej chwili jest to jeden z ważniejszych i
piękniejszych zabytków rokokowej architektury i barokowej sztuki ogrodowej na
Łotwie.
 |
Widok jednego z boskietów z ozdobnym sadem |
 |
Gabinet tulipanowy |
 |
Ciekawa, barokowa rabatka z kolorowych, strzyżonych krzewów |
Ogród w Rundale jest typowym
przykładem ogrodu barokowego – symetrycznym i podporządkowanym głównej osi
kompozycyjnej. U stóp pałacu, wznoszącego się ponad ogrodem usytuowane zostały
tzw. partery, czyli niskie ozdobne rabaty ze strzyżonych bukszpanów, tworzących
misterne, skomplikowane ornamenty. Są cztery takie rabaty, wypełnione ceglastym
kruszywem, kwiatami, albo trawnikiem. Całość z okrągłą fontanną pośrodku miała
służyć do podziwiania z okien salonu na pierwszym piętrze.
 |
Tak wyglądają partery z okien 1. piętra pałacu |
 |
Partery widziane z bliska |
 |
Pyszny barok w całej okazałości! Czyż nie przypomina Wam trochę Wersalu...? |
Po obu stronach pałacowych
parterów umiejscowiona została w projekcie Rastrellego kolekcja róż,
zaplanowana również w stylu francuskim. Oznaczało to, że na każdej otoczonej
bukszpanową obwódką rabatce uprawiano jedną, wybraną odmianę róży. Warto
przypomnieć, że w XVIII wieku róże hodowano głównie dla zapachu, a wtedy
wszystkie róże pachniały...
 |
Kiedy ja byłam w Rundale, róż jeszcze nie było. Były za to tulipany... |
 |
Zauważyłam też ciekawą bylinę trójlist, którą bardzo bym chciała mieć w swoim ogrodzie |
Bardzo ważnym elementem
francuskiego ogrodu jest też ciennik (inaczej ‘berso’). Były to najczęściej
drewniane konstrukcje, przypominające tunele, oplecione pnączami i zapewniające
przyjemny cień w słoneczne dni podczas przechadzek. Chodziło też zapewne o to,
by nie opalić twarzy i dekoltu, ponieważ opalenizna jeszcze wtedy nie była w
modzie. Osiemnastowieczne elegantki musiały na to uważać.
 |
Berso, czyli ciennik w wiosennej odsłonie |
Nie można też nie wspomnieć
o boskietach, jakie zaplanowano w Rundale na wzór Vaux-le-Vicomte i Wersalu. Są
to ogrodowe gabinety, otoczone wyższymi, zapewniającymi intymność, żywopłotami,
które kryją w swoich wnętrzach rozmaite niespodzianki – altanki, ogródki
kwiatowe, placyk zabaw dla dzieci, chiński pawilon, a nawet amfiteatr. Gdy się
wędruje po ogrodzie w Rundale, ma się wrażenie, że jest ich niezliczona
ilość...
 |
W jednym z boskietów trwają prace nad rekonstrukcja barokowego placyku zabaw dla dzieci |
 |
Boskiet z ciekawym żywopłotem ze strzyżonego grabu |
 |
Zaciszna altanka. W sam raz do rozmyślań, albo na schadzkę... |
W Rundale charakterystyczne
są też aleje, wysadzane lipami o strzyżonych koronach, rozbiegające się z
centralnego punktu promieniście. W projekcie Rastrellego było przewidziane
posadzenie aż 32 818 lip! Niestety, nigdzie nie znalazłam informacji, czy
rekonstruując ogród posadzono ich tyle samo.
 |
Jedna z lipowych alejek |
 |
Pałac widziany z boku |
Jedno, co odróżnia ogród w
Rundale od innych założeń okresu baroku, to kanał otaczający całą posiadłość
dookoła.
Bardzo ciekawe są też
wnętrza pałacu. Wnętrze od barokowych dekoracji po prostu pęka w szwach! Cudna
jest biała sala balowa, ozdobiona stiukowymi płaskorzeźbami na ścianach i
suficie.
 |
Przepysznie dekorowana sala złota. Ale biała jest jeszcze ciekawsza... Niestety, nie udało mi się zrobić w niej zdjęcia z powodu zakazu fotografowania. |
Dla mnie wizyta w Rundale
była najciekawszym punktem wycieczki na Łotwę. Choć muszę przyznać, że również
Muzeum Secesji w Rydze zrobiło na mnie duże wrażenie... Ale to już inny i wcale
nie ogrodniczy temat.
 |
Ciekawy chiński pawilon, a w środku...toaleta |
Bardzo stylowo. Szczególnie podoba mi się kruszona cegła (?) jako tło parterów (bo np. w Wilanowie jest jakieś białe tło, które mi zupełnie nie "konweniuje").
OdpowiedzUsuńRekonstrukcja tego ogrodu na Łotwie naprawdę robi duże wrażenie! Odnowiony Wilanów robi trochę mniejsze... Przynajmniej na mnie...
UsuńPrawdziwa perełka. Nie słyszałem dotąd o Rundale, czego bardzo żałuję. Ogród przypomina mi po trochu Lednice, a po trochu Schonbrunn. :)
OdpowiedzUsuńMnie się wydaje, że ogród w Rundale jest ciekawszy. Został niedawno zrekonstruowany, bardzo wiernie i starannie, według barokowego projektu, więc można tam zobaczyć wszystkie elementy ogrodu z tamtych czasów. Lednice i Shonbrunn trochę się zmieniały przez stulecia i nie są taką wierną kopią ogrodu barokowego jak Rundale. Pozdrawiam :)
UsuńTrafiłam przypadkiem i bardzo się cieszę. Mnóstwo ładnych zdjęć i chociaż moje ulubione to raczej ogrody naturalistyczne, te klasyczne i strzyżone też lubi pooglądać. I jakże cieszy, że lipy w ziemi, a nie w donicach;-)))
OdpowiedzUsuńJa też wolę ogrody naturalistyczne, ale takie zabytki jak Runadale mnie fascynują. A jeśli chodzi o lipy, to jest ich tam tyle, że chyba względy ekonomiczne zadecydowały o posadzeniu ich w ziemi. No, bo kto by podlewał tysiące donic... Pozdrawiam
UsuńJolu, sprawilas mu duza radosc, tymi zdjeciami:)))
OdpowiedzUsuńW takim razie okropnie się cieszę!!!
UsuńRosja Sowiecka nie mogła wywłaszczyć w 1920 rodziny w Rundale, bo pałac leżał na Łotwie. Po wojnie przejęła je właśnie Łotwa w skutek swojej dość kontrowersyjnej reformy rolnej.
OdpowiedzUsuńA tego nie wiedziałam...
Usuń